The Legend of Zelda: The Minish Cap ( GBA )cRPG Kolejna Zelda. Od razu odczuwa się wyraźny magiczny klimat, spotykany tylko przy grach z tej serii. Standardowo czeka nas zbieranie Rupli, kolekcjonowanie serduszek i zmierzanie się z zasłaniającymi cały ekran bossami, lecz dla urozmaicenia zabawy, będzie nam w tym pomagać... ...tytułowy Minish Cap. To tajemnicza czapka, która pogromca Ganona znajduje na samym początku gry. Spełnia ona rolę po części porównywalną do tej zajmowanej w poprzednich Zeldach przez wróżki. Od czasu do czasu będzie nam dawać konieczne wskazówki, zaczepiać podczas nie ruszania się, jak i pomagać magia gdy się do niej o to zwrócimy. To dzięki niej nasz zielony bohater przyjmie jeden z dwóch rozmiarów, normalny bądź miniaturowy. Tym sposobem, będąc wielkości liścia damy rade dotrzeć w pewne niedostępne przedtem miejsca. W samej grze przyjedzie nam walczyć z znanymi dotychczas wrogami z różnych poprzednich części, jak i z serią nowo wymyślonych.Po skurczeniu Linka do rozmiarów orzeszka, przyjdzie nam skosztować niepowtarzalnego uroku otoczenia; raptem ujrzymy szczegółowo każdą kropelkę wody na liściach. Ledwie widoczny porzucony but okaże się mieszkaniem pomocnych nam zwierzątek. Gra ukrywa w sobie bardzo wiele ciekawych rozwiązań. Zmniejszając się w dowolnym momencie, możemy odkryć każdy zaułek, każdą grotę, bądź dziuplę i sprawdzić ich wnętrze. Czeka nas także seria nowych świątyń. Zapowiadają się podobnie jak przedtem, wodne, ogniste, lodowe i skaliste. Część z nich będziemy przechodzić w normalnej, część w zmniejszonej formie. Z tej okazji dostaniemy nowe, przedtem nie spotkane przedmioty. Będąc w nie wyposażonym, będziemy się mogli spokojnie w nowym świecie poruszać. By dostać się do niektórych nowych terenów, przyjdzie nam zbierać Kinstones, czyli spokrewnione ze sobą tajemnicze kamienie.