Advance Wars ( GBA )strategiczne Advance Wars to doskonała strategia turowa. Dwie strony konfliktu, nutka otoczki fabularnej i nasze szare komórki pracujące mocno nad strategia działania. Nie zapomnijmy o jednostkach, którymi dowodzimy. Jest ich ogromna ilość od piechoty lekkiej, przeciwpancernej, przez artylerie, transportowce, śmigłowce, samoloty, okręty, lodzie podwodne i wiele innego rodzaju jednostek. W szczególnych niuansów prowadzenia przy ich pomocy bitew wprowadza nas mila Pani Kapitan misji treningowych jest naprawdę sporo i stanowią integralna cześć gry; nie dość, ze całkiem ciekawie pomyślane (znaczy się trzymają poziom bitew toczonych już w grze właściwej), to w dodatku nie rozpoczniemy kampanii bez zaliczenia wszystkich misji treningowych. Gra jest dosyć skomplikowana. Ale nie chodzi tu raczej o system gry, który sam w sobie jest bardzo klarowny i prosty, a o właśnie odpowiednie zarządzanie i wykorzystanie jednostek. Jedne z nich zadają większe obrażenia pewnemu typowi wrogich oddziałów, inne znowu dalej się poruszają, czy tez maja specjalne funkcje jak np. transport, czy tankowanie innych pojazdów. Podczas walki pojawia się nowy ekran gdzie widzimy nasze i wrogie jednostki. Następuje wymiana ognia, co ilustrowane jest bardzo ładnymi animacjami, przy czym, zaznaczymy, ze samo wykonanie jednostek podczas walk zasługuje na uznanie nie to, ze jakieś skomplikowane obiekty będą atakować nasz zmysł wzroku, ale po prostu podane jest to ze smakiem, z dobra kolorystyka i w mangowej, troszkę zdeformowanej postaci efekt jest jednak znakomity. Dźwięk nie odstaje od reszty poziomem podczas zabawy przygrywa nam zagrzewająca do walki muzyka. Efekty dźwiękowe są dobrane bardzo dobrze i właściwie to wystarczy im za recenzje spełniają dobrze swa funkcje.