Space Quest IV: Roger Wilco and the Time Ripperprzygodowe Space Quest IV: Roger Wilco and the Time Rippers to pierwsza gra z całej serii, która doczekała się ery VGA, tzn. zastosowano 256 kolorów wyświetlanych na ekranie monitora (poprzednie części posiadały zaledwie 16 kolorów). Gra wyszła w czasach kiedy VGA było nowością, a grafika jak na tamte lata była świetna. Muzyka podana została w formacie midi i wykorzystywała efekty kart SoundBlaster. Pierwsza wersja tego hitu wyszła na dyskietkach, dopiero później doczekała się lepszego nośnika jakim był CD-ROM (jedna z pierwszych gier firmy Sierra na CD) Wtedy też wprowadzono czytane dialogi. W Space Quest IV Roger, nasz główny bohater po drodze do swojej rodzimej planety Xenon, zatrzymuje się na drinka w jednym z kosmicznych barów, żeby odpocząć. Jego spokój zostaje jednak szybko zakłócony przez gang zabójczych robotów stworzonych przez złego, znanego już nam z poprzednich części Sludgea Vohaula. Co najdziwniejsze Roger zabił go (wysadził asteroidę, na której znajdował się Vohaul) w drugiej części gry. Jednak jak się okazuje, dzięki super komputerowi znajdującemu się przyszłości Sludge odrodził się i przeniósł w czasie swych podwładnych, by zlikwidowali naszego zawadiakę. Roger zostaje ocalony przez dwóch mężczyzn, którzy wysyłają go w przyszłość do Space Quest XII: Vohauls Revenge II. Tutaj kradnie wehikuł czasu, następnie podróżuje przez góry i centrum handlowe w Space Quest X, przez Ulence Flats w Space Quest I, aby na końcu trafić do Space Quest XII na ostateczną potyczkę. Jak się okazuje Vohaul przejmuje kontrole nad synem Wilco. Na całe szczęście Rogerowi udaje się uratować juniora i planetę Xenon. Zostaje przeniesiony w czasie do Space Quest IV, gdzie oczekuje na piątą część.