Steel Battalion ( XBOX )gry akcji Jeśli myślicie, że rozmiar nie ma znaczenia, to zagrajcie w Steel Battalion, gdzie wszystko jest gigantyczne - począwszy nawet od samej kwoty pieniędzy, jaką developer zażyczył sobie od klienta za grę. Na szczęście nie jest tak źle, gdyż w cenę wliczony jest ogromny i ciężki kontroler, bez którego w Steel Battalion grać się nie da. Dwie manetki, czterdzieści przycisków i pedały to robi prawdziwe wrażenie.Akcja gry przenosi nas do roku 2080, gdzie jako młody pilot Pacific Rim Forces zasiadamy za sterami maszyny nazwanej pionowym czołgiem (Vertical Tank w skrócie VT). Jest to olbrzymi i uzbrojony po zęby mech służący do eksterminacji wrogów. Przed każdą misją za zdobytą wcześniej gotówkę wybieramy swojego VT oraz jego broń (do trzech jednocześnie). Cele misji są dość podobne, gdyż w większość wystarczy oczyścić teren z sił nieprzyjaciela. Na naszej drodze stają niewielkie oddziały wroga, takie jak zwykłe czołgi, działa samobieżne czy piechota oraz stanowiące prawdziwe wyzwanie jednostki VT. Ciekawie rozwiązano motyw ze śmiercią bohatera, bo gdy ona następuje jesteśmy zmuszeni powtórzyć misję od samego początku, niezależnie od wcześniejszego zapisu. Aby móc powrócić na pole walki wystarczy w porę katapultować pilota. Akcja gry nieustannie prezentowana jest z kokpitu maszyny.Niestandardowy i ciężki kontroler z ogromną ilością przycisków wymaga czasu, aby go opanować, a tym samym czerpać prawdziwą przyjemność z gry. Grafika jest bardzo ładna, jednak i tym razem rozmiar ma znaczenie zalecany jest przynajmniej 32-calowy telewizor, aby ujrzeć wszystkie szczegóły, efekty wybuchów etc.